Odmiana Star night w pełnym słońcu robi się różowa, żeby wieczorem przybrać ciemnoniebieską barwę i naprawdę wyglądać jak gwieździste niebo.
Kwitną obficie dzięki koreczkom nawozowym, które są super. Lilia złotogłów za to kwitnie nawet bez nawozów.
Róż też jest masa. Tu porastają zbiorniki na deszczówkę.
Nawet hortensje zaczynają kwitnąć.
Stwierdziłam, że w moim ogrodzie najwięcej jest kwiatów w kolorze fioletowym. Tu malwa marokańska.
Pięknie udały się też ostróżki, choć w pewnym miejscu mszyce mi zniszczyły.
Jeszcze pochwalę się mikołajkami, które same się rozsiały na kupce kamieni. Czy też tak macie, że kwiaty same sobie wybierają miejsce?
A ja zamiast się przechadzać po ogrodzie z powodu upału musiałam siedzieć w domu, bo nie miałam czym oddychać. W dodatku nerki też dały mi popalić.
Za to ogarnęłam trochę lalek, które napływały wezbraną falą, od cudownych dziewczyn. Od Uli sześć i pięć od Dorotki. Dziękuję raz jeszcze. Dorotka, ponieważ sama nie zbiera lalek, postanowiła znalezione w stodole laluszki wysłać do mnie. Szkoda, że więcej jest osób, które w takiej sytuacji lalki wrzucają do śmietnika. Ostatnio założyłam zakład szewski i produkuję lalkowe sandałki.
Życzę Wam pięknego lata, udanych wakacji i urlopów. No i bezpiecznych przede wszystkim.


