Blog o mojej miłości do staroci, porcelany, róż i wierszy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 marca 2021

HISTORIA OD KUCHNI - A TO CIEKAWE

              Ostatni post z serii historii kuchennych był bardzo dawno. Dziś wracam do niej, tym razem od strony ciekawostek kulinarnych. 

          Zastanawialiście się skąd wzięły się nazwy związane z potrawami i tak w ogóle z jedzeniem? Dlaczego tak, a nie inaczej nazywają się np. ulubione w dzieciństwie cukierki?

          Skąd wzięła się nazwa np. popularnych landrynek? (zdj. promocyjne)


             Dziś produkuje je wiele firm robiących słodycze. W czasach mojego dzieciństwa było tak samo. Nas oczywiście stać było co najwyżej na takie w celofanowych woreczkach, albo na wagę. Marzeniem były te w puszce.  (zdj. Pinterest)

 

            Mam w domu jedną puszkę z późnego okresu PRL, bez napisu niestety.
 


                          Mama trzymała w niej guziki.

            Wracajmy do nazwy.  Otóż  wywodzi się ona od właściciela firmy produkującej słodycze w Carskiej Rosji. Fiodora Matwiejewicza Landrina, który założył w 1848 r, roku swoją firmę w St. Petersburgu. Słynęła ona z czekoladowych jajek wielkanocnych i właśnie z owocowych karmelków. Cukierki pakowano w metalowe puszki. ( zdj. Pinterest i ebay)


           Wyroby Landrina były popularne także w całej Europie.
 

niedziela, 12 czerwca 2016

GOD SAVE THE QUEEN!





         Wielka Brytania przeżywa wspaniałe, 90 urodziny swojej monarchini. Elżbieta II jest najdłużej panującym brytyjskim monarchą – 64 lata. Właścicielka  bloga  Lady Linda zamieściła post o pamiątkach związanych z królową i królewską rodziną. http://ladylindateacup.blogspot.com/2016/06/thursday-treasures_9.html
         Przypomniałam sobie, że i u mnie znajdują się pamiątki z koronacji Elżbiety II. Produkcja pamiątek związanych z rodziną panującą jest w  Wielkiej Brytanii olbrzymim przemysłem, przynoszącym zawrotne dochody.
         Często w SH spotykałam kubeczki, talerzyki i inne wyroby z członkami  rodziny królewskiej, ale nigdy nie były dla mnie zbyt interesujące. Raczej polowałam na porcelanowe przedmioty zdobione motywem różanym lub figurki z Royal Doulton.
         Biały, a właściwie kremowy kubeczek, zakupiłam, bo zbieram białe wytłaczane naczynia.


         A blaszane pudełeczko po cygarach urzekło mnie kolorem. Lubię metalowe puszki i pudełeczka, trzymam w nich drobiazgi.


         Lady Linda pokazała w poście swoja lalkę, pochodzącą od słynnej projektantki Peggy Nisbet, wykonaną z okazji koronacji. Nie posiadam lalki Elżbiety II, ale mieszkają u mnie dwie inne lalki tej twórczyni . Prababka królowej Elżbiety – Wiktoria i jedna z żon Henryka VIII Katarzyna Howard.


         Nie zaprzeczę, że królowa Elżbieta II mnie fascynuje. Podziwiam ją i życzę długich lat życia i panowania.

wtorek, 31 maja 2016

SKRZYNIE I SKRZYNECZKI





         Od dawna marzyłam o drewnianej, starej skrzyni. Wreszcie mam. Stara , zielona skrzynia jest prezentem urodzinowym od moich przyjaciół. To skrzynia z historią. Ma ponad pięćdziesiąt lat, ile dokładnie nie wiadomo, bo przechodziła z rąk do rąk. To skrzynia masztalerza. Kiedy masztalerze wyjeżdżali z końmi, to swój dobytek pakowali do takich skrzyń. Nie było ich w domu po kilka miesięcy. Skrzynia musiała być pakowna. Po odnowieniu znajdzie miejsce w sypialni, będzie doskonała na koce i dodatkową pościel.

         Ta skrzyneczka , to drugi urodzinowy prezent. Udekorowana jest moimi ukochanymi różami.

         Skrzynki i skrzyneczki, to kolejne przedmioty, których w domu uzbierało mi się kilka sztuk. Niektóre sama ozdabiałam różnymi technikami.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

RECYKLING





         Będąc kiedyś w supermarkecie zobaczyłam łubowe pudełka po serku pleśniowym. Dosyć spore, chyba ze 20 cm średnicy.  Zapytałam sprzedawczynię, co robią z pustymi, odpowiedziała, że wyrzucają. Poprosiłam więc, żeby mi je dała i tu zaczęły się schody. Dziewczyna poszła spytać kierowniczkę, owszem mogę wziąć, ale muszę iść do oznaczonej kasy, bo inaczej będzie się ochroniarz czepiał. Wzięłam pudełka i poszłam, cóż, kiedy oznaczona kasa była zwyczajnie nieczynna. Poszłam więc do innej i tam znowu ceregiele, kasjerka, telefon, kierowniczka, ochroniarz. W końcu jednak wyszłam ze sklepu z pudełkami, które wyrzuca się do śmieci! sic!
         Śmieci troszkę poleżały, bo miałam różne inne prace na tapecie, ale się doczekały.
         Pudełka wyglądały tak : Dół, łubowe denko + otok, spięte spinaczami. Góra , wierzch kartonowy + łubowy otok.


         Pudełka z wierzchu pomalowałam akrylem. Na mokry akryl z wierzchu nałożyłam serwetkę i docisnęłam gąbkę. Bez dodatkowych mediów uzyskałam efekt jakby spękań.


         Po wysuszeniu postarzyłam suchym kakao i mokrą torebką herbaty. Na koniec warstwa bezbarwnego lakieru i gotowe. Można w nie włożyć jakieś drobiazgi lub zapakować odpowiedniej wielkości prezent. Szkoda było wyrzucać. 


         Tak prezentują się na kredensie, ale już mają nowe domy.


środa, 24 lipca 2013

DUMA I UPRZEDZENIE



„Duma i uprzedzenie” to ulubiona książka mojej córki . Dla niej powstało pudełeczko w klimacie Jane Austen.

         Na początku było to pudełko po łopatce do ciasta. O takie.


         Potem gromadzenie zdjęć z Internetu i tworzenie kolażu. Wydruk jak zwykle na papierze śniadaniowym. 


         Dobrze, że koronka większość zasłania, bo malowanie śliskiego, lakierowanego pudełka akrylową farbą to koszmar. Drewniane można zmatowić, a kartonowe bałam się uszkodzić. 


         Teraz pudełko wygląda tak. Mam nadzieję, że się jej będzie podobało.Musiałam trochę pobawić się kolorem, bo zdjęcia wyszły mi niebieskie.

        

sobota, 13 lipca 2013

PUDEŁKO DLA KOCIARY.





         Lubicie koty? Mnóstwo osób je uwielbia, a ja znam jedną taką. Prawdziwą kociarę i zbieraczkę kotów pod różną postacią. Na pierwszym miejscy oczywiście żywy i prawdziwy kot. Zażywny jegomość o imieniu Purcel. Ma już swoje lata, ale jest ulubieńcem swojej pani. Jest też konkurencja pod postacią przeróżnych kotów malowanych, wyszywanych, porcelanowych, drewnianych. Na obrazkach, kubkach, poduszkach. 

         Dlaczego nie miałoby być kotów na pudełku?  Postanowiłam zrobić pudełko na drobiazgi z kotkami w stylu vintage. 

Znalazłam małe pudełko po butach i oto co z niego wyszło. Mam nadzieję, że będzie się mojej kociarze podobało.

czwartek, 4 lipca 2013

ZAINSPIROWANA




         Początek urlopu, a ja chora. Ogród zarasta chwastami. Dobrze, że mój mąż pilnuje trawy i kosi między deszczami. Tak, bo po okresie suszy, znów mamy porę deszczową.
Ponieważ niewiele mogę zrobić z powodu braku sił, siedzę przed komputerem i przeglądam Wasze blogi. Niektóre od deski do deski. Oderwać oczu nie mogę. I od czasu do czasu czuję się tak zainspirowana, że muszę, no muszę spróbować.
         Wiecie już, że nie jestem pedantką i uwielbiam proste sposoby, drogę na skróty i szybkość. Dobrze, że nie mam prawa jazdy, bo takie podejście do sprawy w tej dziedzinie kończy się zazwyczaj mandatem, albo jeszcze gorzej.
         Przeglądając, bardziej dokładne byłoby stwierdzenie pochłaniając, blog Violi E. http://shabbychicinspired.blogspot.com/  zostałam zainspirowana do zrobienia mojego pierwszego pudełka w tym stylu. Oczywiście moimi, leniwymi metodami.
         Na biurku od lat (trzech) leżał sobie kalendarz z pudełeczkiem skrytką. Leżał i się kurzył, parokrotnie już miałam go wyrzucić, a jakoś został. Po zerwaniu kalendarza pudełko wyglądało tak.

         Muszę powiedzieć, że jest ono oklejone tkaniną.  Znalazłam w necie kilka fajnych grafik i wybrałam jedną. Wydrukowałam ją sobie na papierze śniadaniowym. 

         Pomalowałam pudełko dwiema warstwami białej akrylowej farby do drewna. Potem na mokrą jeszcze farbę nakleiłam  obrazek. Trochę koronki, ozdobnej pasmanterii, perłowy guziczek i oto jest moje pudełko.

         Będzie służyło do starych, rodzinnych fotografii.

         A przy okazji fotki dwóch praprababek. Te damy są krewnymi mojego męża, ale kim są niestety nie wiemy, zdjęć nikt nie podpisał. Zrobione w atelier w Grudziądzu .