Nareszcie i my się doczekaliśmy śniegu.
Zaczęło padać wczoraj wieczorem.
I padało całą noc. A rano było już 12 cm.
Zdjęcia zaczęłam robić po siódmej rano, bo nie byłam pewna czy śnieg zaraz nie zniknie. No i robiłam przez okna.
Śnieg nie zniknął i mogłam zrobić sesję kuligową moim lalom. Zapraszam na nią na drugiego bloga..







