W tym roku,
po raz pierwszy od z górą trzydziestu lat, nie będziemy na grobach naszych bliskich.
Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Wiem, że moje dzieci zrobią to za nas,
ale jednak to nie to samo. Cóż siła wyższa. Mnie pozostaje przeglądanie
rodzinnych fotografii i modlitwa za tych, co odeszli.
Zaduszki
układam pasjans
ze starych fotografii
mozolnie usiłuję
przypomnieć sobie
wasze twarze
głosy gesty zapachy
między zdrowaśki
utykam zasuszone kwiaty
moje wspomnienia
o was
dla każdego zapalam
płomyk pamięci
zawiązuję mocno




