Blog o mojej miłości do staroci, porcelany, róż i wierszy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weranda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weranda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 października 2017

GDY ZA OKNEM SZARUGA





     
Nowy nabytek z SH drewniany świecznik
      Drugi tydzień przymusowego tkwienia w domu. Jest już dużo lepiej, ale pozostało osłabienie. Za oknem jesień w swoim najbrzydszym wydaniu. Szaro, buro i ponuro. Codziennie pada. Niektóre ptaki już odleciały, inne szykują się do odlotu.
      Przez te deszcze nie udało mi się nawet zgromadzić odpowiedniego materiału roślinnego do jesiennych dekoracji. Sytuację ratują trochę stare zapasy i wrzosy w doniczkach. Wczoraj odnawiałam wyschnięte tykwy z ubiegłych lat, malując je na biało. Zdjęcia niestety nie są najlepszej jakości, robione przy lampie błyskowej. 
Jak prawdziwe
Żółty pojemniczek z SH
Cukinia udaje dynię
Maryjka doczekała się Dzieciatka
Zdjęcie wrzosów zrobione jeszcze we wrześniu
Moja mała kolekcja kluczy
Ostatnie róże
 
zielona hortensja

środa, 7 września 2016

UROK MINIONYCH LAT




        
Powoli wracam do zdrowia. Tym razem mało tekstu, dużo zdjęć. Nowa aranżacja na werandzie. Powstała dzięki jednej z wizyt w mojej ulubionej graciarni, gdzie wypatrzyłam stojaki na kapelusze z połowy XX w.


        Nie wiem czy sprzedająca w ogóle wiedziała, co to jest, ale bardzo się ucieszyła, że chcę je nabyć. Cena była więcej niż przystępna. Najpierw chciałam je przemalować, ale po zastanowieniu zostawiłam takie, jakie są. Może w przyszłości zmienię zdanie. Niestety moja kolekcja kapeluszy jest więcej niż uboga.





poniedziałek, 24 czerwca 2013

Polne kwiaty

        Tuż za moim płotem, na polu sąsiadów rosną rumianki. Prawdziwy łan białego kwiecia.
Postanowiłam przyozdobić nimi werandę.