Blog o mojej miłości do staroci, porcelany, róż i wierszy.

środa, 31 lipca 2013

KOŃSKI WIESZAK





         Jakiś czas temu obiecałam koleżance, miłośniczce koni, wieszak do kuchni. Długo nie mogłam znaleźć odpowiedniej starej deseczki. W końcu znalazłam w graciarni deskę do krojenia. Niedużą i ładnego kształtu, oczywiście starą.


         Pierwszy problem, deska wiadomo, była tłusta. Szorowanie w detergencie i drobnoziarnisty papier ścierny uporały się z problemem. Teraz malowanie i postarzanie moją leniwą metodą.
         Ze znalezionych w necie obrazków skomponowałam taki kolaż.


         Wydruk jak zwykle na papierze śniadaniowym, malowanie i na deskę. Niestety w moim mieście zdobyć ładne malutkie haczyki to cud, więc jak się nie ma co się lubi...
Przed założeniem haczyków lakierowanie, deska będzie wisiała w kuchni. Lakier schnie szybciutko.


         Przymiarka w kuchni. 


            Mam już pomysł na drugi prezent, tacę drewnianą z takim samym motywem, w większym rozmiarze.

6 komentarzy:

  1. Hej:). Wieszak jest super. Ze stylowymi haczykami jest problem - ja wypatruję ich na targach staroci, tak samo jak uchwytów do mebli. Już pewnie pisałam, że Twoje kolaże są świetne! Już tęsknię do decu, ale ciągle coś innego mam na tapecie.....Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niestety nie ma targów staroci, najbliższa możliwość to jarmark Dominikański, ale ceny tam są astronomiczne. Pozdrowionka.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki, ciągle jeszcze brakuje mi zawieszek.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oj naszukałam się ich, naszukałam.

      Usuń