Blog o mojej miłości do staroci, porcelany, róż i wierszy.

wtorek, 2 czerwca 2015

W OGRODZIE


       Dziś post na szybko, bo w ogrodzie tyle pracy. Chwasty rosną pod niebo. Nie sposób je ogarnąć. 
Dlatego mało czasu zostaje na inne przyjemności. Za to ogród odwdzięcza się pięknymi barwami i zapachami. Zapraszam na krótką wyprawę.

Bez już niestety przekwita
Żarnowiec rozświetla zakątek
A to nasz znajomy kos, odwiedzał nas całą zimę i chyba się zadomowił
Azalia obsypana czerwonym kwieciem
Bratki w starym grilu
"Roseum elegans"
Jak widzicie nie patrzę na nazwy, a potem okazuje się, że wszystkie są takie same.
Ostróżki same się rozsiewają
Symbioza
Powojnik ma jakieś niemrawe kwiatuszki
Coś dla ciała, borówka amerykańska
Wiciokrzew wybujał ponad ogrodzenie

8 komentarzy:

  1. Pięknie prowadzony ogród.. i wiedzę kilka roślin bzy, azalie, wiciokrzew, które i są w moim >^.^<
    Dla mnie każda praca w ogrodzie, wśród roślin jest niezmierzoną przyjemnością..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogród to duża zasługa mojego M. Ja tylko jestem od pielenia i sadzenia kwiatów. Uwielbiam pracować w ogrodzie.

      Usuń
  2. Niesamowity ogród ! Musisz wkładać w niego naprawdę wiele serca i wysiłku... Efekt jest powalający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Wiele serca i pracy wkłada przede wszystkim mój mąż. Ja kocham pracę w ogrodzie, ale zdrowie nie na wszystko mi pozwala.
      Jednak co roku ogród wygląda piękniej.

      Usuń
  3. ... mówisz w ogrodzie, toż to jak nasz Ogród Botaniczny, piękny i uporządkowany,
    Cudo :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój M ucieszy się z pochwały. Ogród to w większości jego zasługa.

      Usuń
  4. Dobrze mieć wokół siebie tyle roślin!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tylko tych ładnych, bo niestety, gdzie są kwiatki tam i chwasty też.
      Ostatnio nie mogę ogarnąć.

      Usuń