Pozwólcie, że zacytuję słowa pewnego Górala. „Jak w
Zakopanem spadnie metr śniegu, to są dobre warunki narciarskie. Jak na północy
kraju spadnie metr śniegu, to jest klęska żywiołowa”
No i właśnie taką klęską żywiołową zaczyna się u nas Nowy
Rok. Od wczorajszego ranka pada bezustannie. Niskie niebo pokryte jest ciemnymi
chmurami, a do tego silne wiejący wiatr, zawiewający drogi. Dziś do szkoły
dotarła tylko niewielka grupka uczniów, autobusy nie wyjechały na trasy. Odwołano
lekcje. Samochody grzęzną lub ślizgają się w koleinach, jest dużo stłuczek.
Naszą drogą nie przejechał jeszcze żaden pług. Kto nie musi nie wychodzi z
domu.
Rano odśnieżyłam część tarasu, żeby nakarmić ptaki. Po
godzinie nie było znaku po odśnieżeniu. A ptaków gromady. Przeważnie sikory i
wróble, czasem pojawi się sroka. Porwie większy kawałek chleba i ucieka.
zdjęcia robiłam przez okno |
Dzisiejszy post właściwie chciałam napisać o święcie Trzech
Króli, a teraz to poważnie zastanawiam się, jak jutro dotrzemy do kościoła.
Jeśli nie przestanie padać możemy nie
mieć szans, bo wszystkie pługi wysyłają na główne drogi, boczne , wioskowe,
pozostawiając samym sobie. Zawsze ogromnie lubiłam to święto, bo wtedy w naszym
kościele dzieciaki miały nabożeństwo przy żłóbku lub przedstawienie jasełek.
Wrzucam kilka starych obrazków i kart świątecznych o tematyce związanej z Trzema Królami,
a także
mój wiersz poświęcony pięknej płaskorzeźbie kociewskiego snycerza .
Tryptyk pana Michała Ostoi-Lniskiego
Po samiuśkim środku
Józef i Maryja
Dzieciąteczko w żłobie
Pieluszką owija
Śpią białe owieczki
Noc nad nimi ciemna
Tylko się na niebie
Ta gwiazda promienna
Błyska
Pośród chóru
W Anielskim Gloryja
A
na prawym skrzydle
Bieżą
pastuszkowie
Wielce
zadziwieni
Z
tych anielskich pieni
A
po lewej stronie
Królowie
w koronie
Strudzeni
bez miary
Niosą
Panu dary
A
gwiazda promienna
Królom
drogę złoci
Bo
już nocka ciemna
Tryptyk
betlejemski
Drewniana
kolęda
Życzę
Wam wszystkim , aby ten Nowy Rok przyniósł wiele dobra, zdrowia, pokoju i
miłości. I żeby zima zbyt nam nie dokuczyła, ale troszkę śniegu i niewielkiego
mrozu z mnóstwem słońca niech
nam przyniesie.
Piękna zima u Ciebie. No i kukiełki niczego sobie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTeraz kiedy odpisuję śniegu jest chyba dwa razy tyle i wciąż pada. Pozdrawiam cieplutko. :)
UsuńTrzej Królowie pięknie się udały ! U was klęka żywiołowa, ale ptaszki mają radochę i Tobie mam nadzieję też trochę frajdy sprawiają swoim szczęściem :-) Mam nadzieję,że dotrzesz jutro do kościoła i ucieszysz serce i duszę ! Uściski serdeczne ps w warszawie leży śnieg i słonko zaświeciło ale jak wyszłam mało mi wiatr głowy nie urwał brr.
OdpowiedzUsuńŚnieg sypie bez przerwy. Na drogach robią się koszmarne korki. Mój M, 12 km pokonał w zawrotnym tempie godziny i piętnastu minut. Na otwartym terenie wiatr zwiewa śnieg z pól na drogi, robiąc ponad metrowe zaspy. Obawiam się, czy znowu powalone drzewa nie pozbawią nas prądu. Całe szczęście jest kilka stopni poniżej zera i śnieg nie jest taki ciężki.
UsuńU nas te śnieg i wiatr utrudniają przemieszczanie się,do tego tęgi mróz:))))ja nie przepadam za zimą więc mam nadzieję że nie potrwa długo:))))wiersz piękny:)))Pozdrawiam serdecznie w nowym roku:))))))
OdpowiedzUsuńDziś, po dwóch dniach opadów nareszcie słońce. Świat wygląda jak śnieżna bajka. (Zdjęcia na moim drugim blogu). Wczoraj między Tczewem a Starogardem Gdańskim był ogromny korek tirów, aż do 3 w nocy. Horror.
UsuńPozdrawiam.:)
U Ciebie nadmiar, a u nas brak śniegu i duży mróz. Boję się o swoje roślinki. Piękny wiersz i fotki. Pozdrawiam:):):)
OdpowiedzUsuńOch mróz bez śniegu, to zła wiadomość. W ubiegłym roku wystarczyło trzy dni, żebym straciła wiele ukochanych roślin. Miło mi, że wiersz się podobał, żałuję, że nie mam zdjęcia. Pan Michał wyrzeźbił ten tryptyk na konkurs szopek, przepiękny. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńTereniu," Tryptyk..." przepiękny,mógłby być pastorałką.
OdpowiedzUsuńA Twoje stare obrazki niezwykle urokliwe.
Cieszę się, że dotarłaś do kościoła.
Cieszę się, że Ci się podoba. :)
UsuńStare obrazki są świetne. Romantyczną duszyczką jesteś.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło:)
Dziękuję. Szkoda, że nie są moje. W moich znalazłam zaledwie jeden z Trzema Królami.
UsuńDotarłam do Ciebie z opóźnieniem , ciągle odtwarzam utraconą listę blogów . Piękne zdjęcia .Mam w swoim życiorysie kilka lat spędzonych na wsi - wyprowadziliśmy się tam ze względu na ... psy.Mieliśmy hodowlę. Pamiętam -25 stopni , śnieg "po pachy" i wędrówki z plecakiem 8 km w jedną stronę do Grodziska Mazowieckiego po aprowizację , bo drogi zasypało .Brrrr....
OdpowiedzUsuńAle za to latem Kasiu, latem to nie ma jak wieś. (No chyba, że muchami obrodzi :))
UsuńNie znałam tej zasady, ale przyznać muszę że się sprawdza. Odkopania życzę :)
OdpowiedzUsuńDziś u nas cudna pogoda, słońce i wkoło białe pola. Stada ptaków na moim tarasie, tylko ja znowu chora :(
UsuńMimo, że zdecydowanie bardziej wole lato i tropikalne temperatury, to śnieg jest dla mnie magicznym tworem... Piękne zdjęcia, jakby wyjęte wprost z narnijskiej opowieści...
OdpowiedzUsuńŚliczny wpis... I ile tam u Was ptaków!
OdpowiedzUsuńTeoretycznie wybierałam się na Orszak, by robić zdjęcia, ale mróz - 12, dodatkowo przy mej cienkiej kurtce, kazał odłożyć plany do... przyszłego roku.
Ile śniegu! Zima jak zawsze przychodzi w styczniu. :)
OdpowiedzUsuń