LILIOWCE
Przez te wszystkie lata rósł sobie spokojnie pod moim płotem liliowiec rdzawy.
Aż tu nagle odkryłam, że nie jest to jedyny przedstawiciel gatunku Hemerocallis. Że są ich setki odmian, a kwiaty maja często porównywane kształtem do storczyków.
![]() |
zdj. reklamowe z netu |
W ubiegłym roku dostałam od koleżanki sadzonkę takiego o prawie czarnych płatkach.
Potem dokupiłam jeszcze dwa, chyba w Biedronce. Jeden taki różowy, a drugi malutki żółty, ale przekwitł zanim zrobiłam zdjęcie.
W tym roku wzbogaciłam się o dalsze cztery i niestety jednego nie zdążyłam sfotografować, bo kwiaty kwitną tylko jeden dzień, a kolejne pąki jeszcze nie rozkwitły.
No to rozkwitł i dodaję
Liliowce to byliny długowieczne i zupełnie nie wymagające w uprawie. Mogą rosnąć 20-30 lat na jednym miejscu. Szybko się rozrastają i obficie kwitną. Co prawda jeden kwiat kwitnie tylko przez jeden dzień, ale na pędzie jest bardzo dużo pąków.
Mają też bardzo dekoracyjne , wąskie liście, tworzące ładne kępy. Mam nadzieję, że za rok będę mogła się pochwalić piękną liliowcową rabatą.
Piękne te liliowce, szczególnie ten ciemny. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMiło, że i Tobie się te kwiaty podobają. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńLiliowce to piękne i majestatyczne kwiaty, nie na darmo są symbolem niewinności. Nawet udało mi się wyhodować jedną lilijkę w domu. A jak ona bosko pachnie, jak zakwitnie... Życzę Ci Tereniu, aby i Twoje liliowce tak pachniały. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTeż czytałam, że niektóre odmiany pachną, ale jakoś żaden z tych, które posiadam. Pozdrowionka :)
UsuńMiło, że też kochasz liliowce. Fajnie będzie oglądać rozwój Twojej kolekcji. Pozdrawiam serdecznie. :)
OdpowiedzUsuńYou have very beautiful day lilies in your garden! I had a garden 15 years ago and had dark colored day lilies and some others. But none of them had a scent, I didn't know that exists. Now since this year I have a very small garden again that needs a lot of work first, but hopefully there will be day lilies too when it's done :-).
OdpowiedzUsuńPerhaps at one time you will demonstrate photographs of your garden, willingly I will see. I wish You many nice moments spent in it. Hugs.:)
UsuńPiękne liliowce, szczególnie ciekawie prezentuje się ten rzadko spotykany ciemny okaz. Pozdrawiam milutko!:)
OdpowiedzUsuńMiło, że Ci się podobają. :) Miłego tygodnia. :)
UsuńPiękne :D To były ulubione kwiaty mojej mamy :)
OdpowiedzUsuńU nas były mało rozpowszechnione, ale u Was chyba od dawna królowały w ogrodach. Pozdrowionka :)
UsuńPiękne są Twoje liliowce. Ja również bardzo je lubię. Mam kilka odmian. Cieszę się, że moje ulubione kwiaty dają sobie radę w kiepskiej ziemi w naszym ogrodzie. Pozdrawiam:):):)
OdpowiedzUsuńZwłaszcza odmiany stare potrafią wytrzymywać w bardzo trudnych warunkach glebowych. Chętnie zobaczę fotki Twoich liliowców. Pozdrawiam :)
UsuńO tak, ten o bardzo ciemnych kwiatach jest cudny. Pozostałe również mi się podobają.
OdpowiedzUsuńNajpiękniejsza w kraju kolekcja znajduje się w Wojsławicach, tam dopiero można zobaczyć cuda. :)
UsuńPiękne okazy:)
OdpowiedzUsuńOch, moje są naprawdę bardzo skromne. :)
UsuńU mnie tylko kilka żółtych:))piękne są to kwity:)))Twój ogród cudnie kwitnie:))Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńJa mam na razie tylko dwa żółte. A samych botanicznych jest kilka, nie mówiąc o mieszańcach. Ja się cieszę, jak dziecko każdym nowym kwiatkiem. Pozdrawiam cieplutko :)
Usuńale cudne kwiaty, zazdroszczę Ci tego kawałka ziemi ja jedynie moge poszaleć na balkonie chodz pod blokiem tez b jak się jest w zarządzie wspólnoty to moge co nie co porobić zwłaszcza że ja k roslinki sa juz takie trochę byle jakie to prosze ogrodników by posadzili je pd blokiem i tam odzywają i ciesza oko
OdpowiedzUsuńKawałek ziemi jest spory i można poszaleć, tylko już sił co raz mniej, dlatego szukam "samoobsługowych" kwiatków i tak trafiłam na liliowce. Myślę, że to dobre kwiaty także pod bloki, bo są bardzo wytrzymałe. Pozdrawiam. :)
UsuńNo to teraz masz niezłą kolekcję liliowców z przepiękną paletą barw. Ślicznie.
OdpowiedzUsuń8 to jeszcze nie kolekcja, ale chyba dobry początek. Pozdrawiam :)
UsuńOd czegoś trzeba zacząć :) dobre i te 8! za chwilę ani się obejrzysz a będzie 80 !!
UsuńCiemne liliowce są niesamowite, uch, ale wszystkie liliowce to naprawdę piękne kwiaty :-)) Pozdrawiam serdecznie Teresko :-)
OdpowiedzUsuńA w dodatku tyle kwiatów mają i ciągle nowe pąki. Buziaki. :)
UsuńŚliczne są! I takie różne. :)
OdpowiedzUsuńI podobno pachną, ale jeszcze nie wąchałam. Brudzą nos pyłkiem ;)
OdpowiedzUsuńKochana mam tylko dwie odmiany liliowców i żałuje, że nie więcej, może na jesień wzbogacę sie o nowe odmiany bo Twoje sa cudne i jakie kolory...faktycznie można sie zakochac:))
OdpowiedzUsuńPamiętaj, że najlepiej kupować liliowce w donicach w porze kwitnienia. Ja niestety w jednym przypadku uwierzyłam sprzedawcy i zostałam oszukana. Dobrze,że jeszcze nie miałam tej odmiany, ale i tak to był wielki zawód. :(
OdpowiedzUsuńRdzawy był od zawsze u nas. Ponieważ bardzo podobają mi się liliowce, kupiłam kilka sadzonek w kwiaciarni wysyłkowej florpex i wcale nie rosną, jak stały tak stoją!!!
OdpowiedzUsuńO! Ja nie mam zaufania do tych wysyłkowych, ale i tak się dziwię, bo liliowce to bardzo odporne rośliny. W ubiegłym roku dostałam od koleżanki tego ciemnego jedną sadzonkę. W tym roku jest ich pięć z czego dwie miały kwiaty. Spróbuj poczytać o sadzeniu, może za głęboko posadziłaś?
UsuńPiękne liliowce. Nie przypuszczałam, że mają tak niewielkie wymagania. Buziaki :-)
OdpowiedzUsuńI to główna ich zaleta:) A łany kwitnących liliowców są zachwycające. :)
UsuńOj, miałyśmy liliowce i bardzo je kochałyśmy... Czytałam, że dożywają nawet 100 lat! :-)
OdpowiedzUsuń