Blog o mojej miłości do staroci, porcelany, róż i wierszy.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

ALE JAJA CZYLI ŚNIEGUS - DYNGUS!


       No i taki oto obrazek obudził nas w Lany Poniedziałek. 
 
widok z okna
 
bratki
rabata cebulaowa
Moje nieszczęsne cesarskie korony
bratki i żonkile
forsycja
       Nie wierzycie? Te kurki i baranki dostałam w paczce od Zuri i Marzenki.


       Zamiast Śmigus – Dyngus jest Śniegus – Dyngus!

to nie kwiaty - to snieg

żal patrzeć

Śnieg co prawda stopniał, ale jakie obrazki czekają nas jutro? Aż się boję, bo będę musiała pojechać autobusem do miasta, a na powrotny trzeba czekać kilka godzin. Brrr.
      A teraz kilka moich świątecznych dekoracji. Specjalnie dla Kidy kartonowe jajeczka, to najstarsze z lat 60tych straciło z jednej strony swoją metaliczną powłokę, więc dostało nową z pozłotek od jajeczek.




jajeczko po renowacji

dwa kartonowe i trzy z Zalipia od Gosi

25 komentarzy:

  1. Prześliczne zdjęcia zrobiłaś , żal roślinek , ale Matka Natura pięknie ozdobiła świat :) Niestety nie zawsze to nam pasuje! W domciu masz prześlicznie, jestem oczarowana ! Pozdrawiam cieplutko i życze spokojnej nocy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Dekorację piękne:))na pogodę nie mamy:)))u nas nie jest tak biało ale zimno,wietrznie i deszczowo:)Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu. To prawda nic nie można poradzić. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Buuuu zima wraca :/ ja to zawsze powtarzam, że bilans śniegu na święta musi się zgadzać :/ tyle, że to niewłaściwe święta !!!:/
    U nas dzisiaj pada od samiuteńkiego rana .... i po co się pytam ? Musiałam do pracy tramwajem jechać a rower stoi i się starzeje w domu ;) nic to kiedyś minie ta parszywa pogoda .... a na razie ogrzewajmy się fajnymi zdjęciami i wirtualnym towarzystwem :)
    Buziaczki na nowy tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prognozy są pocieszające, podobno od czwartku się ociepli, ale dziś może być jeszcze gorzej niż dotąd. Buuuu:(
      Mnie grzeje Maryjka i zajączek. :)

      Usuń
  4. Ojej!!!!!!!!!!!
    tylko żal żal tych pieknych rośli :( Nie nawidzę zimy i śniegu :( :( :(
    Ozdoby świateczne przeurocze :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, roślinki są silniejsze niż myślałam, otrząsnęły się ze śniegu i stoją prościutko, jak przedtem :)

      Usuń
  5. Szok!!! Obrazek, jak ze święta 3 Króli ;-S A to sobie przyroda jaja z nas zrobiła...
    Za to stare baranki jakie cudne ;-)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barankowe stado, powinnam napisać kierdel, się powiększa, są cukrowe, gipsowe i świeczkowe, a także porcelanowe. Jednak porcelanowe na innym oknie. Buziaki:)

      Usuń
    2. Świeczkowe? Hm, a to dopiero...
      Ja moje papierowe, zabytkowe jajo wrzuciłam na bloga. 2 stare baranki, pokazałam przypadkowo. Też należy im się szerszy wpis... :-)

      Usuń
  6. Ooooo! Zima nie daje się wiośnie a kwiatów szkoda.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kwiatki się nie dały i powstały, jak tylko śnieg stopniał. :)

      Usuń
  7. któreś święta muszą byc białe nie jest powiedziane które wiec... a ja juz wiem czeu w tym roku tak pózno pojawił sie bociek nasz osiedlowy wiedział że będzie zimno dlatego pózniej wyleciał z afryki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety i bociek i inne ptaszki pewnie nieźle zmarzły, dobrze, ze śnieg się nie utrzymał zbyt długo. Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Nooooooo....Brak słów,szkoda tylko tych pięknych roślinek.Ozdoby fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ozdoby zbierane latami. Wiele to prezenty od miłych osób. :)

      Usuń
  9. No no, ale niespodzianka, hehe. W Warszawie też zima tyle, że śniegu nie ma. Trochę mnie rozkleja ta pogoda, wszystko boli i płakać się chce. No cóż, aby do wiosny, uff. Na szczęście rehabilitacja się skończyła i poleżę w ciepełku domowym. Uściski cieplutkie, rozgrzewające :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadne płakać! Zła pogoda szybko minie i znów będzie słoneczko i ciepełko. A teraz gorąca herbatka, ciepły kocyk i dobra książka. No i pamiętaj, że ja tam na tej mojej baszcie zawsze cieplutko o Tobie myślę.Zajączek kazał się kłaniać i powiedzieć, że mu u mnie dobrze :)

      Usuń
  10. Masakra !!! Tyle śniegu...... U mnie było tylko bardzo zimno :( .
    Bardzo podoba mi się baranek z rzeżuchową wkładką . W zeszłym roku wysiałam rzeżuchę do donicy w ogrodzie i bardzo się zdziwiłam kiedy wyrosła na gorzkawą sałatę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściem po śniegu ani śladu, ale zimno zostało. Dziś w zaciszu i słońcu było nawet znośnie. Baranek nabyty w graciarni.Wypchany papierowym ręcznikiem, na który posiałam rzeżuchę. Nigdy nie próbowałam hodować w ogrodzie.

      Usuń
  11. Sówko, u mnie tez było takie paskudnie zimne śnieżysko :-( brrrrrrr Na szczęście zniknęło :-) Mam nadzieję, że mimo śniegu miło spędziłaś święta :-) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, bo rodzinnie. Ale śnieg spowodował pewne zawirowania w przebiegu drugiego dnia Świąt. Bo opony to mamy już wymienione na letnie. Uściski.☺

      Usuń
  12. Założę się, ze te zalipiańskie to od mojej Małgosi- polonistki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myśmy w tym roku zapomnieli o dyngusie:/ Tu się nie obchodzi, ale Lubemu zwyczaj przypadł do gustu:D

    OdpowiedzUsuń