Blog o mojej miłości do staroci, porcelany, róż i wierszy.

piątek, 17 czerwca 2016

A JEŻELI NAWET PADA...





         Za oknem taki widok.

        

         Jednak długo naczekaliśmy się na deszcz. Od wczoraj pada, z czego bardzo się cieszymy w imieniu naszego ogrodu. Susza nam bardzo dokuczyła. Co dziennie trzeba było podlewać.
         Deszcz jest błogosławieństwem, ale już silny wiatr zupełnie nie.


         Całe szczęście zaczyna przycichać. Wiatr spowodował niestety spore spustoszenie wśród kwiatów, niektóre połamał. Tylko zdjęcia będą dowodem jak pięknie kwitły.


         Mam jednak nadzieję, że deszcz sprawi, że pojawią się nowe kwiaty. A tymczasem pokażę Wam te, którym zdjęcia zrobiłam w środę, kiedy jeszcze było słonecznie. Miłego oglądania.


niedziela, 12 czerwca 2016

GOD SAVE THE QUEEN!





         Wielka Brytania przeżywa wspaniałe, 90 urodziny swojej monarchini. Elżbieta II jest najdłużej panującym brytyjskim monarchą – 64 lata. Właścicielka  bloga  Lady Linda zamieściła post o pamiątkach związanych z królową i królewską rodziną. http://ladylindateacup.blogspot.com/2016/06/thursday-treasures_9.html
         Przypomniałam sobie, że i u mnie znajdują się pamiątki z koronacji Elżbiety II. Produkcja pamiątek związanych z rodziną panującą jest w  Wielkiej Brytanii olbrzymim przemysłem, przynoszącym zawrotne dochody.
         Często w SH spotykałam kubeczki, talerzyki i inne wyroby z członkami  rodziny królewskiej, ale nigdy nie były dla mnie zbyt interesujące. Raczej polowałam na porcelanowe przedmioty zdobione motywem różanym lub figurki z Royal Doulton.
         Biały, a właściwie kremowy kubeczek, zakupiłam, bo zbieram białe wytłaczane naczynia.


         A blaszane pudełeczko po cygarach urzekło mnie kolorem. Lubię metalowe puszki i pudełeczka, trzymam w nich drobiazgi.


         Lady Linda pokazała w poście swoja lalkę, pochodzącą od słynnej projektantki Peggy Nisbet, wykonaną z okazji koronacji. Nie posiadam lalki Elżbiety II, ale mieszkają u mnie dwie inne lalki tej twórczyni . Prababka królowej Elżbiety – Wiktoria i jedna z żon Henryka VIII Katarzyna Howard.


         Nie zaprzeczę, że królowa Elżbieta II mnie fascynuje. Podziwiam ją i życzę długich lat życia i panowania.

wtorek, 31 maja 2016

SKRZYNIE I SKRZYNECZKI





         Od dawna marzyłam o drewnianej, starej skrzyni. Wreszcie mam. Stara , zielona skrzynia jest prezentem urodzinowym od moich przyjaciół. To skrzynia z historią. Ma ponad pięćdziesiąt lat, ile dokładnie nie wiadomo, bo przechodziła z rąk do rąk. To skrzynia masztalerza. Kiedy masztalerze wyjeżdżali z końmi, to swój dobytek pakowali do takich skrzyń. Nie było ich w domu po kilka miesięcy. Skrzynia musiała być pakowna. Po odnowieniu znajdzie miejsce w sypialni, będzie doskonała na koce i dodatkową pościel.

         Ta skrzyneczka , to drugi urodzinowy prezent. Udekorowana jest moimi ukochanymi różami.

         Skrzynki i skrzyneczki, to kolejne przedmioty, których w domu uzbierało mi się kilka sztuk. Niektóre sama ozdabiałam różnymi technikami.

poniedziałek, 9 maja 2016

ZAKWITŁY BZY I JABŁONIE




         Siedzę sobie na tarasie i chłonę wszystkie kolory i zapachy. Taka mała przerwa, miedzy jedną ogrodową pracą, a drugą. Bo tej roboty na wiosnę tyle, że gdzie się obrócisz tam już coś czeka, aby ogarnąć. Chwasty nieproszone, nie pielęgnowane, a  najdorodniejsze.
         Ani się spostrzegłam jak zakwitły jabłonie i wabią rozkosznym zapachem pszczoły i mnie. Od dzieciństwa kocham zapach jabłoni, taki subtelny i delikatny. Najpiękniejsze perfumy świata.


         Tuż nad moją głową rozkwitł biały bez. Pachnie tak słodko, tak intensywnie. Sadziła go moja mama. Jaka szkoda, że nie może się nim cieszyć. W maju przypada już 18 rocznica jej odejścia.


Mamo

Wszystko mi tutaj
Ciebie przypomina
Szczególnie fiołki
Gdy zakwitną wiosną
I bez co balkon
Przerósł już o głowę
Sama sadziłaś
Tak lubiłaś kwiaty
Tylko konwalie
Jakoś się nie darzą
Jakby wiedziały
Że Ciebie już nie ma


         A w tym roku są i konwalie, mała kępa pod drugim, późniejszym bzem, tym razem ciemnofioletowym.  


         Obficie kwitną białe tawuły, moje Królowe Śniegu.



         I wiele innych krzewów.



         Od pewnego czasu zwariowaliśmy na punkcie hortensji i ciągle dosadzamy nowe, tym bardziej, że trzy krzaki nie przeżyły ostatniej zimy.


         Kilkuletni skalniak koło schodów pyszni się kolorami. Lubię siadać w czerwcowe wieczory na tych schodach i słuchać żabich koncertów znad pobliskiego jeziora.


         Tyle jeszcze zakątków mojego ogrodu chciałabym Wam pokazać, ale post nie pomieści wszystkiego.