Blog o mojej miłości do staroci, porcelany, róż i wierszy.

wtorek, 9 stycznia 2018

HISTORIA OD KUCHNI - NACZYNIA EMALIOWANE



fot. producenta


      Po latach pogoni za różnymi nowinkami, wracają do naszych kuchni naczynia emaliowane. Trochę na fali fascynacją stylu vintage, a trochę dzięki 2xE, czyli ekonomia + estetyka. Garnki emaliowane są stosunkowo tanie i nie ma co ukrywać piękne. Gama wzorów i kolorów jest oszałamiająca. Można kupić garnki w pożądanych przez nas kolorach od tradycyjnych czerwieni czy granatów do modnej mięty. 


     W dodatku mogą być gładkie, we wzorki, groszki czy kwiatki. 
 
fot. homebook
Mają mnóstwo zalet. „Przygotowywanie potraw w garnkach emaliowanych jest zdrowe i bezpieczne. Garnki emaliowane nie posiadają substancji szkodliwych, są w pełni ekologiczne i antyalergiczne, a przez to idealne dla małych dzieci i osób podatnych na uczulenia.” 1*

      Czym jest emalia?  Otóż emalia w uproszczeniu jest szkłem. Czyli jest to powłoka ceramiczna.  „Pod warstwą emalii właściwej (kolorowej) jest emalia podkładowa w kolorze czarnym, która nie posiada atestu do kontaktu z żywnością. Powłoka ta chroni stal, posiada większą lepkość od emalii właściwej i zmniejsza ryzyko jej spękania przy skurczach temperaturowych.”1*

fot. kapps-store


      Naczynia emaliowane zawdzięczamy starożytności, w Europie znane były już w XI w. W Polsce upowszechniły się w wieku XVIII. Najstarsza i dotąd istniejąca fabryka naczyń emaliowanych to Silesia Rybnik, powstała w 1753 r. Ponad sto pięćdziesiąt lat młodsza jest w Olkuszu z 1907 r.

       Pamiętam garnki królujące w kuchni mojej mamy i babć, a także inne kuchenne sprzęty emaliowane. Stopniowo znikały z kuchni, ale niektóre zachowały się do dziś. 
emaliowany lejek


      Naczynia emaliowane mają jednak jedną wielką wadę, emalię łatwo uszkodzić. Pół biedy jeśli na zewnątrz, gorzej jeśli uszkodzimy emalię wewnątrz naczynia, bo praktycznie nie nadaje się ono do użytku.

      I wtedy otwiera się przed takim naczyniem drugie życie. Ozdoba w stylu retro. 
 
fot. e-ogrody
 Niektórzy celowo szukają starych, podniszczonych emaliowanych naczyń do kuchennych i ogrodowych aranżacji. Jako osłonki na doniczki, wazony do bukietów itp.

fot. światkwiatów


      I w mojej kuchni nie brak takich emaliowanych staroci. Oto kilka z nich. Niestety oświetlenie miałam kiepskie, a lampa nie chciała się włączyć.
Świąteczna dekoracja w dzbanku do kawy.
Kto pamięta "Trojaczki"?
Najwięcej mam chyba kubków , to tylko część.
Lejek jako zabawny holder do suchego bukietu
Utensylia po babci


 
Mini ogródek w starej miednicy

1* - ze strony producenta

31 komentarzy:

  1. uwielbiam garnki emaliowane które używam do gotowania mam tez takie które wyszperałam w sh i są nimi np. dzbanki które idealne są do kwiatów. I myślę ze mi sie nie odmieni bo nie ma to jak nasz Olkusz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja muszę odbudować zasób garnków, bo swego czasu wymieniłam na stalowe.

      Usuń
    2. stalowe tez mam i jeszcze mineralne te drugie chyba najlepsze oczywiscie po tych emaliowanych ;)

      Usuń
  2. Bardzo lubię Twoje tematyczne posty i ten również bardzo mi się podoba:))ja bardzo lubię emaliowane garnki i mam ich sporo:)))część to różne stare naczynia z talerzami włącznie i są ozdobą mojego mini skansenu:)))a druga część to moje garnki w których gotuję od zawsze:)))Twoja kolekcje jest śliczna:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jest wielu zwolenników tych naczyń. Cieszy mnie także, że znowu jest ich spory wybór w sklepach. Serdecznie pozdrawiam. :)

      Usuń
  3. lubię oglądac stare naczynia. ładna kolekcja. pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo - nawet nie wiedziałam, że
    ta czarna część jest szkodliwa,
    jako ozdoba - fantastyczna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu bardziej chodzi o rdzewiejącą blachę niż o czarną emalię.

      Usuń
  5. Dowiedziałam się ciekawych rzeczy nt. emaliowanych garnków. Dostałam komplet na prezent ślubny od Teściowej i dwa rondle do dziś używam- 34 lata!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo bogaty w informacje post. Mamy jeszcze w domu parę takich garnuszków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja tylko czajnik w pomarańczowym kolorze mam...
    Piękna kolekcja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja żałuję wyrzuconego czajnika, ale miał tyle kamienia i przeciekał. Wtedy jeszcze nie myślałam, że można go wykorzystać w ogrodzie. :(

      Usuń
  8. uwielbiam emalie mam jej duzo a stare naczynia używam własnie do kwiatów lub róznych kompozycji np. na balkonie :) w czajniku starym cudnie wyglądaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z powodu trwałości kolorów, są wprost niezastąpione w ożywianiu ogrodowych kącików. :)

      Usuń
  9. No tak, rzeczywiście takie naczynia mogą tworzyć klimat :-) do gotowania się nie nadają najlepiej. Ja to już nie mam takich rzeczy ale zmusiła mnie do tego ograniczona przestrzeń, małe mieszkanie, hehe buziaki serdecznie :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się nadają, tylko trzeba uważać, żeby nie obtłuc. Pojawiają się też kubki i inne drobne przedmioty z ceramiki udające emaliowane blaszaki. :)

      Usuń
    2. właśnie ta łatwość w obtłukiwaniu mnie zniechęciła do używania takich naczyń, tylko to. Na kolorowe milo popatrzeć :-)

      Usuń
  10. W moim domu zawsze były emaliowane naczynia :). Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię patrzeć na emaliowane naczynia ale... nie lubię ich używać :/ . Nowoczesne garnki szybciej się podgrzewają i dłużej trzymają ciepło . Ealiowane dzbanuszki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc może jako dekoracja? Są naprawdę urocze. :)

      Usuń
  12. Emaliowane naczynia to moje dzieciństwo, ale i lata około akademickie. Garnuszek wożony przez Mamę na pracownicze wczasy; kubek kupiony na moje dorosłe, samodzielne już wyjazdy po świecie i pielgrzymki; identyczny durszlak jak Twój tyle, że żółty - musiałam zostawić go podczas szybkiej wyprowadzki z rodzinnego mieszkania... Mam za to wciąż przedwojenny czajniczek po Prababci.
    Bardzo ciekawy wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czajniczek po prababci, nie można przecenić wartości takich cudownych pamiątek. Miałam tylko jedną prababcię, ale żadnej pamiątki po niej, prócz zdjęcia.

      Usuń
  13. Niezłą kolekcję zgromadziłaś - nostalgiczne wspomnienie minionego dzieciństwa :)Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  14. Naczynia emaliowane znów wróciły do łask. Jest w czym wybierać - garnki, dzbanki, czajniki...

    OdpowiedzUsuń
  15. Takich emaliowanych naczyń obecnie w naszych kuchniach jest chyba coraz niej. Ja to jestem teraz na etapie wyboru szkła https://duka.com/pl/jedzenie-i-serwowanie-potraw/naczynia-serwowania-napojow/zestawy-szklanek-i-kieliszkow/ , mam jeszcze spore braki w swojej kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  16. Najważniejszy jest wybór odpowiednich garnków kuchennych, z którymi gotowanie jest przyjemnością. Warto mieć w swojej kuchni chociaż jeden porządny zestaw.

    OdpowiedzUsuń