Kocham róże tak bardzo, że żal mi
zrywać z krzaka. Wolę kupić kwiaty do wazonu niż ograbiać ogród. Tym razem
bukiet dostałam od męża na imieniny. Nie wiem jak nazywa się ta odmiana, ale są
cudne, zewnętrzne płatki są zielonkawe.
Bukietowi w kryształowym wazonie
towarzyszy niedawno nabyty na pchlim targu dzbanuszek z różami.
Sprzedająca
twierdziła, że nasz krajowy, ale sygnatury nie ma. Podstawka pod filiżanką ma
ten sam wzór.
Drugą miłością są koronki i białe
hafty. Udało mi się ostatnio zdobyć w SH obrusy haftowane i ozdabiane koronką,
kilka koronkowych serwetek i śliczny
fartuszek
Mała dekoracja na starych walizkach.











