Blog o mojej miłości do staroci, porcelany, róż i wierszy.

środa, 3 lipca 2019

LATO, LATO ...

             Kochani, już lipiec. Lato na szczęście trochę odpuściło z temperaturami i jest przyjemne 22 stopnie. Muszę przyznać, że upały mnie wykończyły.  Nie najlepiej się czuję, gdy temperatura przekracza 28 stopni. Dobrze, że córcia przyjechała i trochę zajęła się plewieniem ogrodu. A ogród pięknie kwitnie. Ja budziłam się wcześnie i podlewałam, a potem drugi raz po zachodzie słońca, zwłaszcza petunie i surfinie, które królują na moim tarasie.


         Odmiana Star night w pełnym słońcu robi się różowa, żeby wieczorem przybrać ciemnoniebieską barwę i naprawdę wyglądać jak gwieździste niebo.


          Kwitną obficie dzięki koreczkom nawozowym, które są super. Lilia złotogłów za to kwitnie nawet bez nawozów.


Róż też jest masa. Tu porastają zbiorniki na deszczówkę.


                       Nawet hortensje zaczynają kwitnąć.

      
            Stwierdziłam, że w moim ogrodzie najwięcej jest kwiatów w kolorze fioletowym. Tu malwa marokańska.


        Pięknie udały się też ostróżki, choć w pewnym miejscu mszyce mi zniszczyły.


      Jeszcze pochwalę się mikołajkami, które same się rozsiały na kupce kamieni. Czy też tak macie, że kwiaty same sobie wybierają miejsce?

            
            A ja zamiast się przechadzać po ogrodzie z powodu upału musiałam siedzieć w domu, bo nie miałam czym oddychać. W dodatku nerki też dały mi popalić.
Za to ogarnęłam trochę lalek, które napływały wezbraną falą, od cudownych dziewczyn. Od Uli sześć i pięć od Dorotki. Dziękuję raz jeszcze. Dorotka, ponieważ sama nie zbiera lalek, postanowiła znalezione w stodole laluszki wysłać do mnie. Szkoda, że więcej jest osób, które w takiej sytuacji lalki wrzucają do śmietnika. Ostatnio założyłam zakład szewski i produkuję lalkowe sandałki.

 
          Życzę Wam pięknego lata, udanych wakacji i urlopów. No i bezpiecznych przede wszystkim.
 

20 komentarzy:

  1. Piękny masz ogródek :)
    Ale ci się poszczęścilo z tymi lalkami. Fajnie że ktoś zamiast je wyrzucić dał je tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszczęściło się, to prawda. Zawsze zazdrościłam tym, co mieszkają w mieście, bo czasem znajdują lalki przy śmietniku. Dobrze, że ludzie kładą obok, a nie do pojemnika. Tym razem lalki prosto trafiły do mnie. :)

      Usuń
  2. Ogród masz cudowny, piękne kwiaty. <3 Bardzo się cieszę, że już nie jest tak upalnie, ja też źle znoszę upały... bardzo źle. Czuję się wręcz wykończona, ale teraz jest już fajnie, byleby jeszcze popadało, bo ziemia pęka... Bardzo fajny post, zawsze miło mi się ogląda zdjęcia prosto z ogrodu. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Miło mi, że podoba Ci się mój ogród. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Pięknie kwitnie Twój ogród:))mnie upały też nie służą:(((Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nikomu nie służą, choć pewnie gdy byłyśmy młodsze mogłyśmy więcej wytrzymać. Dziś oddech od upałów i chyba tak będzie do końca tygodnia. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  4. Ogród wspaniały! Uwielbiam fioletowe kwiaty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym fioletem to, tak samo wyszło. Pozdrowionka :)

      Usuń
  5. Śliczny ogród Tereniu.:) Świetnie sprawdzasz się w roli szewca, Twoje lale to mają dobrze.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś znowu zrobiłam sandałki, ale tylko jedne. :)Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. A dlaczego ja nie mam lilii złotogłów? W tym roku zachwycają mnie hortensje i o nich kiedyś będzie post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje hortensje zaczynają kwitnąć. Lilię ma już ze trzydzieści lat, pierwszy raz kwitnie tak obficie. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Masz wspaniały ogród! Mi pozostaje podpiąć się pod pytanie Basi, bo te złotogłowy prezentują się naprawdę cudownie i aż żal, że nie mam ich u siebie... Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli czas sobie za hodować, tym bardziej, że roślina raczej południowa niż północna i to w górach i na Podkarpaciu występuje dziko. :)

      Usuń
  8. Przepięknie kwitną kwiaty u Ciebie, Teresko. A petunie i surfinie są u mnie nie niemożliwe. Co prawda sąsiedzi na górze mają białe surfinie,ale pani mówi, że to pierwszy raz. Może dlatego,że komary ich nie żrą, hehe uściski serdeczne :-) pelargonie u mnie też bujnę! pokażę, ale przy okazji dzogczen bo jestem zachwycona tą ścieżką, mam nadzieję, ze Cię to nie zrazi i wpadniesz. Zresztą często wpadasz i to bardzo miłe z Twojej strony. Ja wiem, ze Tybet to może trochę odstraszać, ale przecież to ciekawe i ciszę się, że nie tylko świat zagląda, ale i rodacy :-) Jeszcze raz uściski mocne i oby nerki szybko wyzdrowiały!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatów jest cała masa. Jedne przekwitają, drugie zaczynają kwitnąć. Trochę się ochłodziło, to mogę popracować w ogrodzie.Petunie czy surfinie są niekłopotliwe. Tylko podlewać trzeba no i wyczaiłam w ogrodniczym koreczki Substral pakowane po 12 szt za niecałe 8 zł. 1 na doniczkę i miesiąc nawożenia z głowy. A kwiatów cała masa. Z nerek schodzą kamyczki, to trochę boli. Ale dam radę. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Ileż tutaj pięknych kwiatów. To istny kwiatowy raj dający samą radość. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ale ten raj nie jest za darmo, dziś wyskubałam 7 wiader chwastów. ;)Miłych wakacji.

      Usuń
  10. Rzeczywiście ogród u Ciebie pięknie kwitnie. U mnie trawa jest w przewadze żółta, rośliny zmęczone upałem. Dobrze, że deszcz popadał. Brakowało nam tego dobrodziejstwa.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było ostatnio sporo deszczu i trawa zielona, a w dodatku odrasta w zastraszającym tempie. Dziś miałam mały wypadek w ogrodzie. Przewróciłam się i wybiłam sobie palce , szczęściem lewej ręki. Dobrze, że nie trafiłam głową w kamień. Ale na kilka dni jestem z prac wyeliminowana. :(

      Usuń